Goldchess – szansa na nieśmiertelność

Goldchess – szansa na nieśmiertelność
Szachy trochę się zagubiły. Tak patrzę na te turnieje szachowe, masówki, kto kogo, walka o punkty, rankingi, zwycięzcy, to wszystko jest ograniczone, zawężone do sportowej rywalizacji. Mało sensu.
Ok, odbył się turniej, rozegrano 1000 partii. Pytanie, ile z nich zasługuje na wyróżnienie, uwiecznienie? Na przejście do historii szachów? Co wnieśli gracze konkretnego turnieju do dorobku, dziedzictwa szachowego? Jeśli nic, to po co taki turniej się odbył? Nie mogli po prostu tylko przebierać nogami pod stolikiem? Wyszłoby na to samo.
W Goldchess taki styl turniejowy schodzi na dalszy plan, a praktycznie nie istnieje. U na najważniejsza jest twórczość, stworzenie partii, która będzie wiecznie żywa. Pokazana za 100 czy 1000 lat, zawsze będzie zachwycać. I to premiujemy. Dla szachisty, twórcy partii, jest podwójna satysfakcja. On też ma szanse uzyskać szachową nieśmiertelność. Goldchess – przepustka do wieczności.
Zapraszamy