Nasz wspaniały świat

Proszę Państwa, świat dzieli się na bogatych i biednych, to znaczy kraje bogate i biedne. I łatwo jest to sklasyfikować w szachach. W Europie  czy  USA (prawie) każdy szachista ma komputer bądź laptop.

Zwracamy na to uwagę, bo właśnie u nas (w Goldchess) do udziału w turniejach online potrzebny jest komputer.
Więc tak. W krajach 3 świata laptop ma jeden na 10 szachistów. W krajach 4 świata, jeden na stu.
W krajach 5  świata, jeden na tysiąc. Zorientuj się w tym, a będziesz wiedział w jakim kraju żyjesz i ile dzieli cię jeszcze od prawdziwej cywilizacji. Nie będę tu teraz robił listy i kolejności, powiem tylko że dwa dobrze szachowo rozwinięte kraje, Indie i Rosja, są w tej klasyfikacji w dalekim ogonie.

W drodze do doskonałości

Superbet Romania 2025
Lagrave-Gukesh 1-0
Ta wygrana to czysta fikcja. Jak zresztą większość partii w tym i każdym innym turnieju. Oczywisty jest tylko punkt dla Lagrave i nic poza tym. Współczesne szachy turniejowe mają to do siebie że wygrane partie nie mają w analizie szachowego uzasadnienia. Czyli fikcyjna wygrana. Ale tym zadowalają się zarówno organizatorzy jak i szachiści. Jest to jakby zabawa treningowa, a jednak na poważnie, jako że wynik idzie w świat. I właściwie nie widać rozwiązania. Jak można by było tę sytuację naprawić czy uzdrowić.
 Jakąś alternatywą jest Goldchess. Tu w turniejach od podanej pozycji i przeciwko komputerowi który można ograć, bo nie gra na poziomie 3000 Elo, tylko 1500, w większości przypadków takie fuksy i wybrakowane wygrane nie zdarzają się. Żeby wygrać, trzeba pokazać niezwykłe i skuteczne szachy. Oczywiście komputer też ma swoje słabości i robi błędy, ale mimo wszystko gdyby porównać oba rodzaje turniejów, tradycyjne i Goldchess, to w tradycyjnych poziom błędu wynosi 90%, w Goldchess już tylko 10%. Czyli szachy Goldchess są bardziej poprawne a tym samym bardziej wartościowe jako szachy sensu stricto i bardziej edukacyjne, w pełnym i właściwym tego słowa znaczeniu.